• Wpisów:16
  • Średnio co: 134 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:50
  • Licznik odwiedzin:1 440 / 2280 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
jaani00
 
ewciapaula00
 
Jem zupe,jem zupe,jeeeeeem zupeeee ! D
Pamiętasz? x D
 

 
Fuck,fuck,fuck!I miss you, fucking loser. -.-
  • awatar Żyje cicho krwawiąc †: Świetny wpis oraz blog . o.o < 3 Jeśli możesz to wbij do mnie . Zostaw cos po sobie , bo wejść i wyjśc bez niczego to tak nie kulturalnie . Licze na komentarz XD A jeśli spodoba Ci sie mój blog to mozez również dodać do znajomych oraz obserwowanych .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
dziewczyna zerwała z chłopakiem.
- pff!już nigdy do niej nie zagadam ! - pomyślał.
Dzień później

- wróć do mnie
- nie
- prosze
- a spierdalaj.
 

jaani00
 
ewciapaula00
 
Witajże xD
 

 
Przyjaciółka - Kocham to słowo za samo brzmienie,ciesze się,że taką mam.Znaleźć taką osobę,to jakbyś była w dżungli i szukała wyjścia .. < 3 . Kocham cię za to ;* *Eff*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
- Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
  • awatar Gość: Hmm..to jestpo,aby komentować wpis -.- i chyba wiesz,że nie wejde ^^
  • awatar Żyje cicho krwawiąc †: ~ http://hakunamatata1998.pinger.pl/m/13721572/opowiadanie-pt-zaklety-medalion-cz-3 ~ Przeczytasz . ? Bede Ci Bardzo Wdzięczna . Możesz również Wyrazić swoją opinie w postani komentarza . Mam Nadzieje ze cie zaciekawi . Jeśli chcesz wiedziec o co chodzi od samego początku przeczytaj również 1 Cz .. hakunamatata1998.pinger.pl/m/12327474/opowiadanie-1 i 2 Cz .. http://hakunamatata1998.pinger.pl/m/12889897/opowiadanie-pt-zaklety-dom-rozdzial-2-nagla-smierc tam też mozesz zostawić ślad . ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ona podeszła do niego,i zapytała ...
- lubisz mnie?
- nie
- myślisz,że jestem ładna ?
- nie
- jestem w twoim sercu ?
- nie
- jakbym odeszła,to byś płakał za mną?
- nie
- smutne... - powiedziała i odeszła,on złapał ją za rękę
- hę...? - pomyślała zdezorientowana
- nie lubie cie,kocham cię.Dla mnie nie jesteś ładna,tylko piękna.Nie jesteś w moim sercu,jesteś moim sercem.Nie płakałbym za tobą tylko umarłbym z tęsknoty ..
 

 
- kochasz mnie?
- bardziej niż Ci się zdaje. bardziej niż na to zasługujesz...
 

 
Jestem tutaj,jesteś obok mnie,jesteśmy w ciemnym pomieszczeniu,nie wiadomo gdzie,ale pomimo tego,jesteśmy razem i czuje się bezpiecznie..
 

 
-posłuchaj. była sobie..
-księżniczka?
-nie wiem. może prawdziwa królewna, a może nimfa. czy to ważne? niech będzie księżniczka.
-więc opowiadaj o tej księżniczce.
-słuchaj i nie przerywaj. księżniczka żyła sobie w całkiem wygodnym pokoju na ostatnim piętrze wieży. żyła sobie i marzyła o kwiatkach i s z m a t k a c h. urozmaicała sobie czas czytaniem poezji i słuchaniem muzyki.
-po prostu była sobie, żyła i marzyła?
-tak. aż pewnego wieczoru spotkała kogoś u wrót zamku.
-kto to był ?
-och, zaraz się dowiesz. słuchaj tylko. spotkała go, pocałowała i..
-i co ?
-są pocałunki, które kłamią. są pocałunki, które serce łamią.
-rymujesz.
-tak jakoś.
-to Twoje?
-nie wiem. może moje, a może gdzieś to przeczytałam, ale tak właśnie było. to był zaczarowany pocałunek, bo od niego wszystko się zaczęło. była noc wysrebrzona mrozem i śniegiem. noc, gwiazdy, on. i księżniczka.
(..)a potem przyszła wiosna. zaczęła szaleć zieleń i rozszalało się jej serce, choć próbowała nad nim zapanować. porą księcia, bo tak go nazwała w myślach, był wieczór, więc ona wciąż czekała na zmierzch, mimo że dawniej najbardziej lubiła poranki. zapalała świecę i gdy byli razem, cała komnata wirowała. pewnego wieczoru przyniósł ze sobą i podarował jej piękny wiersz pełen miłosnych zaklęć. były jeszcze inne wiersze i inne wieczory i niecierpliwe czekanie na tego, o którym myślała, że jest jej księciem z bajki.
-to koniec? niesamowicie głupi.
-daj mi skończyć. stale przerywasz.
-ta Twoja księżniczka jest horrendalnie głupia, tylko stale czeka i czeka. poza tym, kto dzisiaj głuszy dziewczynę na wiersze i która daje się na to złapać ?
-widocznie księżniczka trochę niedzisiejsza i to był najlepszy sposób, żeby zdobyć jej serce.
-no dobra. to już koniec?
-wcale nie, bo kiedyś przyszedł taki wieczór, kiedy skończyła się poezja..
-i zagrały zmysły? czy tak?
-prawie tak. na szczęście księżniczka była na tyle rozsądna, że do niczego nie doszło. książę wyszedł obrażony.
-wtedy czar prysnął i wreszcie obudziła się ta Twoja księżniczka?
-wcale nie, bo ona nadal go kochała i wierzyła, że wróci.
-fantastyczna idiotka! i doczekała się w końcu?
-doczekała, ale nie tego czego pragnęła. zobaczyła go z inną. już nie był księciem. świat marzeń legł w gruzach, a jednak nadal go kochała.
- lubię słuchać jak ludzie komplikują sobie życie. co było dalej?
-dalej był smutek. minęła wiosna, przyszło lato oszałamiające kolorami i słońcem, pełne zabaw i radości. wielu młodych ludzi przewijało się przez zamkowe sale, ale ona chciała mieć przy sobie tylko księcia. łzy i rozpacz przyszły z jesienną szarugą. wszyscy już zapomnieli o tym, że kiedyś był przy niej książę, tylko ona nie mogła o nim zapomnieć.
-to już koniec?
-chyba tak, chociaż można by ciągnąć tę historią dalej, bo ona wciąż ma masę kłopotów i smutków, a jej zielone oczy są pełne łez.
-dziwna ta twoja bajka-niebajka, ale dobrze się jej słuchało.kim Ty właściwie jesteś ?
-kim ja jestem ? może Tobą, a Ty mną? a może obie jesteśmy księżniczkami? może ta bajka-niebajka była naprawdę.
-więc opowiedziałaś to wszystko o sobie.po co ?
-może po to, żeby otrząsnąć się z tej historii, a może dlatego, że znów jest jesień, a ja mam zielone oczy i .. czekam.
 

 
- nie ma mnie dla nikogo.
- nawet dla mnie?
- a jesteś nikim?